- Gdzie mam powiesić obraz-
audio book |zespół ludowy |CMS
„— Gdzie mam powiesić obraz
— Chyba nad moim stołem, dobrze
W pokoju tym — dawnym letnim pawilonie — znajdowało się około piętnastu małych krzesełek
1 stolików. W głębi, na małym podwyższeniu, znajdował się stół Urszuli. Stanęli obok siebie na podwyż
szeniu, szukając odpowiedniego miejsca na obraz. Vincent był podniecony, pluskiewki wypadały mu z rąk, gdy próbował wbić je w ścianę. Urszula śmiała się z niego cicho i przyjaźnie.
— Proszę pozwolić, niezdaro, ja to zrobię.
Podniosła ramiona do góry i zaczęła zręcznie przybijać pluskiewki. Ruchy miała szybkie i zwinne. Vincent pragnął chwycić ją w ramiona, tutaj, wjndłym świetle lampy, i jednym mocnym uściskiem pułożyć kres udręce. Lecz mimo że Urszula często ocierała się o niego w ciemnościach, ani razu nie przybrała pozycji ułatwiającej to zadanie. Trzymał lampę wysoko w górze, gdy Urszula odczytywała napis na obrazie. Uradowana klasnęła w dłonie i przegięła się do tyłu. Wciąż była w ruchu. Stal bezradnie.
—Więc teraz jest on także moim przyjacielem — spytała. — Zawsze chciałam poznać artystę.
Usiłował powiedzieć coś czułego, co by mu utorowało drogę do oświadczyn. Urszula w półcieniu zwróciła ku niemu twarz. Blask lampy zapalał skry w jej oczach, a mrok bramował owal twarzy. Vincent czuł, że na widok jej czerwonych wilgotnych warg odbijających od białej cery dzieje, się z nim coś dziwnego, coś, czego nie umiał nazwać.“(5)
weekend majowy bieszczady |pensjonaty polanica zdrój |Belamy meble dziecięce
„— Gdzie mam powiesić obraz
— Chyba nad moim stołem, dobrze
W pokoju tym — dawnym letnim pawilonie — znajdowało się około piętnastu małych krzesełek
1 stolików. W głębi, na małym podwyższeniu, znajdował się stół Urszuli. Stanęli obok siebie na podwyż
szeniu, szukając odpowiedniego miejsca na obraz. Vincent był podniecony, pluskiewki wypadały mu z rąk, gdy próbował wbić je w ścianę. Urszula śmiała się z niego cicho i przyjaźnie.
— Proszę pozwolić, niezdaro, ja to zrobię.
Podniosła ramiona do góry i zaczęła zręcznie przybijać pluskiewki. Ruchy miała szybkie i zwinne. Vincent pragnął chwycić ją w ramiona, tutaj, wjndłym świetle lampy, i jednym mocnym uściskiem pułożyć kres udręce. Lecz mimo że Urszula często ocierała się o niego w ciemnościach, ani razu nie przybrała pozycji ułatwiającej to zadanie. Trzymał lampę wysoko w górze, gdy Urszula odczytywała napis na obrazie. Uradowana klasnęła w dłonie i przegięła się do tyłu. Wciąż była w ruchu. Stal bezradnie.
—Więc teraz jest on także moim przyjacielem — spytała. — Zawsze chciałam poznać artystę.
Usiłował powiedzieć coś czułego, co by mu utorowało drogę do oświadczyn. Urszula w półcieniu zwróciła ku niemu twarz. Blask lampy zapalał skry w jej oczach, a mrok bramował owal twarzy. Vincent czuł, że na widok jej czerwonych wilgotnych warg odbijających od białej cery dzieje, się z nim coś dziwnego, coś, czego nie umiał nazwać.“(5)
weekend majowy bieszczady |pensjonaty polanica zdrój |Belamy meble dziecięce